• Hiszpania,  Lanzarote,  Wulkan Caldera Blanca i La Caldereta

    Caldera Blanca i La Caldereta

    Zawsze chciałam zobaczyć jakiś wulkan z bliska. I chociaż na Lanzarote nie ujrzysz już wulkanów otwarcie ziejących ogniem to jest tam kilka kraterów naprawdę wartych zobaczenia. Pierwszy, na który się wybrałam to Caldera Blanca czyli Biały Krater lub jak kto woli Biały Kocioł 😉 Swą nazwę zawdzięcza procesowi zwapnienia. Proces ten utwardza powierzchnię wulkanu równocześnie nadając mu ten białawy kolor, kontrastujący z błękitem nieba oraz otaczającymi go olbrzymimi połaciami brunatnej lawy docierającej aż do oceanu. Kratery w zasadzie są dwa i z dalszej perspektywy wyglądają trochę jak siostry bliźniacze: większy Caldera Blanca ( 458 m. wysokości i 1 km. średnicy ) i zaraz obok mniejsza wersja „La Caldereta”, na którą…

  • Hiszpania,  Lanzarote,  Park Narodowy Timanfaya

    Timanfaya czyli Góry Ognia na Lanzarote

    Być na Lanzarote i nie wejść na wulkan to tak jak by w Paryżu nie wjechać na wieżę Eiffla. Niestety ten najbardziej spektakularny obszar na Lanzarote czyli Park Narodowy Timanfaya ( Montañas del Fuego czyli Góry Ognia ) znajduje się pod ścisłą ochroną. Na jego teren można wjechać tylko i wyłącznie wycieczkowym autokarem, z którego się nie wysiada a widoki podziwiamy przez szybę. Nie jest to forma zwiedzania, którą lubię ale dla bezpieczeństwa rezerwatu niestety konieczna. Tak czy inaczej warto nawet „przez szybkę” zobaczyć ten niesamowity, postapokaliptyczny, księżycowo-marsjański krajobraz. Symbolem Gór Ognia jest nie kto inny jak Diabeł z Timanfaya. 1 września 1730 diaboł ten wystawił rogi i zaczął ziać…

  • Norwegia,  Spitsbergen cz.II

    Spitsbergen cz.II

    W Spitsbergen cz.I nazwałam Svalbard „Niebieską Planetą”, już wyjaśniam dlaczego. Noc polarna  trwa tam od 28 października do 14 lutego, a im dalej na północ tym dłużej. W tym czasie słońce nie wstaje powyżej linii horyzontu ale jego promienie odbijają się w atmosferze i w ten sposób na ziemię dociera pewna ilość światła, która z kolei odbita we wszechotaczającej bieli (śnieg) daje szaro-niebieskie światło. Ten niebieski kolor szczególnie widoczny jest na zdjęciach. Mi udało załapać się jeszcze na końcówkę trwającej tam nocy polarnej. Wcześniej wspomniałam też, że przez nadciągającą śnieżycę mieliśmy trudne lądowanie. Na drugi dzień niestety rozszalała się na dobre. Pierwszy dzień mojej wielkiej przygody spędziłam więc w ciepłym pokoju, nie…

  • Norwegia,  Tromsø Wrota Arktyki i zorza polarna

    Wrota Arktyki i Zorza Polarna

    Tromsø jest największym z miast wysuniętych na północ Norwegii. Nazywane również Bramą do Arktyki, ponieważ to stamtąd wyrusza większość wypraw polarnych. Częściowo położone na wyspie Tromsøya, częściowo na stałym lądzie (Tromsodalen), których oba brzegi spina przepiękny w swej okazałości, długi na 1036 m most Tromsøbrua. Otoczone morzem i fiordami miasto stanowi wspaniałą bazę wypadową dla miłośników natury i wspaniałych kajobrazów oraz tych którzy lubią aktywnie spedzać czas zarówno latem jak i zimą. Miasto leży ok. 350 km za kołem podbiegunowym i od 27 listopada zapada tam noc polarna, która trwa do 19 stycznia. Wtedy też zaczynają się polowania na zorzę polarną a Trømso jest idealnym do tego miejscem. Aurora najlepiej widoczna…

  • Armação de Pêra,  Portugalia

    Armação de Pêra

    Algarve, rejon, który rozciąga się wzdłuż całego południowego wybrzeża Portugalii. Jakiś czas wcześniej, gdy zastanawiałam się jaki kierunek obrać tym razem na wakacje wpadło mi gdzieś w oko zdjęcie jednej ze słynnych tutejszych plaż, mianowicie Praia da Benagil. I pomyślałam, chcę to zobaczyć, czemu by nie ?😏 Tym razem poszłam na łatwiznę i zarezerwowałam ten mój ośmiodniowy pobyt zwyczajnie przez TUI.  Najbardziej zależało mi na tym żeby było blisko do tych cudownych plaż jak Praia da Marinha czy właśnie Benagil. Po drugie nie chciałam ograniczać się do żadnego all inlusive ( zazwyczaj nie wstaję na śniadania a kolację lubię zjeść też późno 😉 i tak znalazłam apartament w Armação de Pêra. …