Hiszpania,  Inne,  Lanzarote,  Papas arrugadas z mojo verde i mojo rojo,  Przepisy z podróży,  Z warzyw

Papas arrugadas i sosy mojo rojo i mojo verde

Czyli tradycyjne, kanaryjskie ziemniaczki w solnej skorupce oraz najsłynniejsze na wyspach sosy mojo.

Co kraj to czekadełko. I tak jak np. w portugalskim Algarve prawie wszędzie podawane jest pieczywko a do niego pasta z sardynek, tak na Lanzarote w każdej restauracji dostawałam pieczywko a do niego dwa sosy. Jeden czerwony a drugi zielony. Czerwony to mojo rojo a zielony to nieco łagodniejszy mojo verde.

Od razu zaznaczę, że w każdym miejscu, w którym jadłam, sosy te wyglądały nieco inaczej i nieco inaczej smakowały. Więc zapewne każda z restauracji ma na nie swój własny przepis. Gotowe sosy, które można kupić w sklepie przypominają bardziej majonez doprawiony ziołami i daleko im do tych własnoręcznie zrobionych.

Te domowe można spożywać zaraz po zrobieniu ale smaku tak naprawdę nabierają po kilku dniach. Po zrobieniu wlewam je do słoiczków i przechowuję w lodówce nawet kilka tygodni ( o ile nie znikną wcześniej 😉

Zanim podam przepis na sosy wspomnę jeszcze o ziemniaczkach papas arrugadas zwanych też papas arrugás, które razem z sosami mojo tworzą naprawdę niezwykłą kompozycję.

Będąc na wyspach zauważycie pewnie, że prawie do każdego dania podawane są małe, gotowane ziemniaczki w białej, solnej otoczce. Podobno oryginalnie gotowane są w wodzie prosto z oceanu, piszę podobno bo nie widziałam na własne oczy 😉 Ale bez obaw, żeby je przygotować nie trzeba mieć za oknem oceanu a wystarczy spora ilość soli morskiej 🙂 Papas arrugadas w tłumaczeniu na język polski oznacza nic innego jak pomarszczone ziemniaczki 😉

Papas arrugadas

Małe ziemniaczki ( dowolna ilość )

Sól morska

woda

Ziemniaczki umyć ( nie obierać ), umieścić w garnku i zalać taką ilością letniej wody aby tylko je przykrywała. Następnie dodawać sól. Soli musi być na tyle dużo żeby ziemniaczki same zaczęły unosić się w wodzie. Ja najpierw daję z 5 łyżek, mieszam, odczekam aż sól się rozpuści i dodaję po łyżce aż uzyskam odpowiednie zasolenie 😉

Garnek postawić na ogień, gotować na średnim gazie do miękkości. Trwa to ok. 40 minut. Radzę nie sprawdzać zbyt często widelcem, czy są już odpowiednio miękkie bo wtedy sól dostaje się do środka 😉 A cała magia polega na tym żeby zatrzymała się na łupince. Część wody w trakcie się wygotuje, ale postarajcie się nie uzupełniać.

Gotowe ziemniaki odcedzić a garnek postawić na powrót na gazie żeby odparowały i żeby pojawił się na nich solny nalot. Robię to tak: odcedzam, przykrywam pokrywką, stawiam na gazie, czekam chwilkę, delikatnie potrząsam garnkiem, podnoszę pokrywkę żeby para uleciała i powtarzam tę czynność aż na ziemniaczkach pojawi się solny nalot. Przy odparowywaniu należy uważać na to aby ziemniaczki nie przywarły do dna garnka.

Mojo verde

1 pęczek świeżej kolendry ( ok. 15 gram )

1 pęczek świeżej pietruszki ( ok.15 gram )

1 zielona papryczka ( jalapeño albo chili )

2 ząbki czosnku

1 łyżeczka zmielonego kuminu

1 łyżka białego octu winnego

200 ml oliwy

szczypta soli morskiej

Z pietruszki i kolendry pozbyć się grubszych łodyżek, przesiekać, wrzucić do miksera. Dodać pokrojoną ( oczyszczoną z pestek ) papryczkę, kumin, sól i oliwę i wszystko zmiksować na gładka masę. Przelać do słoiczka.

Mojo rojo

1 czerwona ostra papryczka ( jalapeño lub chili )

4 ząbki czosnku

1 łyżeczka kuminu

2 łyżeczki czerwonej , mielonej, słodkiej papryki

1 łyżka białego octu winnego

200 ml oliwy

szczypta soli

Z papryczki pozbyć się pestek, zmiksować z resztą składników. Przelać do słoiczka.

Ps. Papas arrugadas z sosami mojo można podawać jako dodatek do ryb, mięs ale można podawać je również jako samodzielną przystawkę.

Smacznego 🙂 Buen provecho 🙂

Ps. W języku hiszpańskim literę j wymawiamy jak h, a więc mojo [moho] a mojo rojo [moho roho].

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *