Ciasta

Leśne Runo

Zobaczyłam to ciasto parę dni temu w programie Ewy Wachowicz, wyglądało zjawiskowo. A jeszcze bardziej zaciekawiło mnie gdy usłyszałam, że jest ze szpinakiem … Samo Zdrowie! A że była to już właściwie końcówka programu to za przepisem musiałam zanurkować do internetu. Okazało się, że wcale nie jest to jakaś specialna nowość i sporo przepisów na to ciasto w necie już jest. W większości jako krem używana była bita śmietana lub śmietana z mascarpone. Postanowiłam zrobić zmianę i zastąpić ją czymś lżejszym. Użyłam więc grecki jogurt zmiksowany z malinami i borówka amerykańska. Tak oto ciasto Leśne Runo w mojej wersji uzyskało, nowe, nieco inne, lżejsze oblicze 😉

Dodam jeszcze, że ciasto jest naprawdę bardzo smaczne. Szpinak jest właściwie niewyczuwalny ( może odrobine ) ale nawet największym szpinakowym niejadkom powinno również smakować.

Prezentuje sie naprawdę niesamowicie i wg. mnie dumnie może zastąpić niejeden tort. I co najważniejsze robi się je naprawde bardzo łatwo, więc powinno usać się także wypiekowym laikom 😉

Ciasto:

*szklanka o pojemnosci 250 ml

3 jajka

1 szkl cukru

1 szkl oleju słonecznikowego

2 szkl mąki ( w przepisach podawane jest, że ma być to mąka krupczatka, z braku dodałam zwykłą i też jest ok )

szczypta soli

16 gr proszku do pieczenia ( 3 łyżeczki )

450 gr mrożonego, drobno posiekanego szpinaku ( rozmrozić i porządnie odcedzić )

Jajka ubić z cukrem na puszysty kogel mogel, nadal ubijając dolewać cienkim strumieniem olej. Następnie ciągle ubijając na niskich obrotach dodać stopniowo mąke wymieszaną z solą i proszkiem do pieczenia. Ale już długo nie ubijać, zmiksowac dosłownie tylko do momentu aż wszystko się połączy. Po czym miesząjac lyżką dodać stopniowo rozmrożony i odciśnięty szpinak.

Dno okraglej formy 23/24 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać ciasto i piec 1 godz. w piekarniku nagrzanym do 180 stopni ( bez termoobiegu ).

Gotowe ciasto wyjąć z piekarnika, ostudzić na kratce.

Krem:

Krok 1

ok. 230 gr owoców ( malin i jagód albo borówek amerykańskich, mogą być mrożone )

4 listki żelatyny

5 lyżek cukru

sok z połowy cytryny

Żelatynę namoczyć w zimnej wodzie. Owoce zmiksować na puree i zagotować z cukrem i sokiem z cytryny. Zestawić z ognia, dodać namoczoną uprzednio żelatynę, wymieszać i odstawić do całkowitego wystudzenia.

Krok 2

Zmiksowac:

500 gr greckiego jogurtu (ok. 6 godz. wcześniej jogurt należy wyłożyć na sitko wyściełane gazą, żeby pozbyć się nadmiaru wody )

250 gr creme freiche ( jeżeli nie macie dostępu do creme freiche to może być jakaś gęsta ale nie mocno kwaśna śmietana )

Dodać ostudzone owoce, dokładnie wymieszać i odstawić do momentu aż zacznie gęstnieć.

Przybranie:

spora garść jagód lub borówek amerykańskich

spora garść malin

pestki z polówki granatu

Granat przekroić na pół, położyc przekrojoną stroną na dłoni i mocno stukając w niego drewnianą łyżką wytrząsnąć wszystkie pestki. Ziarenka granatu możemy ewentualnie jeszcze przepłukać wodą żeby pozbyć się drobinek miaższu.

Wykończenie ciasta

Z ciasta odkroić wierzch i drobno pokruszyc.

Spód ciasta położyc na talerzu i zamknąć na nim powtórnie obręcz formy w której było pieczone.

Na ciasto wyłożyć krem, na krem wyłożyć okruszki ciasta a na sam wierzch owoce. Wstawić do lodówki, najlepiej na calą noc.

Smacznego 🙂

Ps. Wpis i zdjęcie przeniosłam z mojego starego bloga „Piekarnik na emigracji”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.