Bez glutenu,  Bez laktozy,  Z warzyw

Pieczona dynia z masełkiem szałwiowym.

Danie proste i aromatyczne. Szałwia pachnie w całym domu kusząc do stołu. Uwielbiam dynię w takim wykonaniu, za jej prostotę, kremową konsystencję i piękny kolor … O smaku już nie wspomnę … <3

Przygotowanie:

1 dynia hokkaido lub piżmowa ( hol. flespompoen ) 
pęczek świeżej szałwi
trochę masła
sól, pieprz

Dynię umyć, osuszyć i pokroić na części ( obydwa te gatunki, które wymieniłam są fajne pod tym względem, że nie trzeba ich obierać, skórka po upieczeniu robi się cieniutka jak papier i też ją można zjeść )
Ukłożyć w misce żaroodpornej, na każdym kawałku dyni położyć malutki listek masła, doprawić pieprzem.
Naczynie przykryć folią aluminiową i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni ( z termoobiegiem ).
Piec jakieś 45 minut, po tym czasie zdjąć folię i pozwolić dyni się dopiec i ładnie zrumienić, jeszcze jakieś 15-20 minut. Powinna być mięciutka.

Wyjąć z piekarnika i polać masełkiem szałwiowym. Na końcu posypać solą gruboziarnistą.

Masełko szałwiowe:

Na patelnię położyć trochę masła i listki świeżej szałwi.
Powiedzmy, że na 1 łyżkę masła z 5-6 listków szałwi.
Podgrzewać na małym ogniu aż masło się rozpuści i nabierze lekko orzechowego koloru a listki się uprażą.

Smacznego 🙂

Ps. Przepis przeniesiony z mojego starego bloga „Piekarnik na Emigracji”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *