Egmond aan Zee,  Holandia,  Holandia Północna,  Plaże

Egmond aan Zee

Egmond aan Zee to nadmorski kurort w holenderskiej prowincji Holandia Północna, w gminie Bergen.

Mieszkańcy Egmond aan Zee nazywają dumnie miejscowość „Derp” (we własnym dialekcie) a samych siebie „Derpers”. Słowo „Derp” pochodzi od ‚terp, co w tłumaczeniu na język polski oznacza kopiec. Co ciekawe, nazwa ta dotyczy tylko i wyłącznie ludności z Egmond aan Zee. Sąsiadujące z nią miejscowości jak Egmond aan de Hoef czy Egmond Binnen nie chcą mieć z tą nazwą nic wspólnego.

Co do powstania Egmond aan Zee mówi się, że w 997 roku pewien szlachcic z Egmond Binnen o imieniu Walgerus zbudował za wydmami dziesięć domów dla miejscowej biedoty. Ludzie ci dostali darmowe mieszkania i całkowity dostęp do morza. Za to musieli jedynie przekazywać 10 procent swoich połowów opactwu w Egmond Binnen. Walgerus zbudował podobno również starokatolicki kościół Św. Agnieszki (Oud-Katholieke St. Agnes kerk).

Z czasem osada przekształciła się w prawdziwą wioskę rybacką. Kilka razy niszczyły ją powodzie. 1 listopada 1570 roku, podczas Powodzi Wszystkich Świętych morze zabrało pięćdziesiąt domów. Również w listopadzie, w roku 1741 morze pochłonęło 36 domów wraz z kościołem, który potem został odbudowany.

Morze Północne w okolicy Egmond aan Zee bywa bardzo zdradzieckie. Dlatego w latach 1833-1834 zostały zbudowane dwie latarnie morskie, zaprojektowane przez Jana Valka. Po otwarciu w 1876 roku kanału Morza Północnego (Noordzeekanaal, połączenie Morza Północnego i portu w Amsterdamie) i budowie dwóch latarni morskich w IJmuiden (czyt. ajmauden), wieże w Egmond zostały wyposażone w czerwone okna, aby uniknąć zamieszania, dzięki czemu emitowane światło można było odróżnić od koloru świateł z IJmuiden. W 1891 r. latarnia morska J.C.J. van Speijk została wyposażona w obrotowe światło. W tym samym roku druga latarnia na Torensduin została zgaszona a następnie zburzona w 1915r.

Obecnie północna strona światła latarni J.C.J van Speijk jest czerwona, aby ostrzec o niebezpiecznych płyciznach na północ od Egmond aan Zee. Gdy tylko statki opuszczą tę strefę zagrożenia, światło znów staje się białe.

Latarnię w 1834 roku nazwano J.C.J. van Speijk na cześć Jana Carela Josephusa van Speijk. Bohatera, komandora i dowódzcy statku, który 5 lutego 1931 roku, podczas Powstania Belgijskiego wolał wysadzić siebie i swój statek wraz z załogą w powietrze niż oddać się w ręce belgijskich powstańców.

Budowa latarni została sfinansowana ze środków pochodzących z aukcji relikwii oraz resztek rzeczy osobistych z jego statku.

Obecnie Egmond aan Zee jest pięknie rozwinietym, nadmorskim kurortem. Z małym, uroczym miasteczkiem pełnym restauracji, hoteli i prywatnych domków letniskowych do wynajecia. I oczywiście piękną i obszerną plażą.

Atrakcje

Egmond oprócz uroków natury oferuje również inne atrakcje. Miasteczko właściwie przez cały rok tętni życiem. Organizowane są tu wszelkiego rodzaju imprezy sportowe i kulturalne.

Wiosną w okolicy można podziwiać rozległe i kolorowe pola kwitnących tulipanów.

W Egmond aan Zee odbywają się różnego rodzaju maratony. W styczniu odbywa się dwudniowy maraton wędrowców Wandel Marathon. W roku 2021 odbędzie się 23-24 stycznia.

Również każdego stycznia odbywa się tam półmaraton Halve Marathon, popularny wśród biegaczy. Kolejny zaplanowany na 10 stycznia 2021.

I oczywiście jedną z największych imprez jest kąpiel morsów (około 5 tys. uczestników) nieuwjaarsduik, odbywająca się tradycyjnie 1 stycznia każdego roku. Tak Holendrzy witaja Nowy Rok 🙂 Jeśli i ty chcesz zostać holenderskim morsem i wraz z innymi dać nura w lodowate fale Morza Północnego to na www.nieuwjaarsduik.egmond.nl możesz wykupić bilet za 5 euro. W cenie biletu dostaniesz medal za odwagę, ciepłą czapkę i kubek lokalnej zupy grochowej na rozgrzewkę 🙂

Z ciekawostek

Przez Egmond aan Zee przebiega europejski długodystansowy szlak pieszy E9. Długość szlaku wynosi około 4500 km, rozpoczyna się w Portugalii i kończy w Estonii. Przechodzi oczywiście również przez całe wybrzeże Polski.

Praktyczne informacje

Sezon w Egmond zaczyna się na początku kwietnia, ale w miesiącach zimowych również jest tu sporo turystów, przeważnie z Niemiec.

W gorące dni, podczas sezonu, przy głównych wejściach na plaże można faktycznie spotkać spore tłumy ale jeśli lubicie odrobinę prywatności to wystarczy pójść kawałeczek dalej. W plażach w Holandii lubię to, że są takie szerokie i przestrzenne.

Od 1 marca do 31 października wprowadzana jest opłata za parkowanie. Od godziny 10.00 do 19.00. Koszt to 2 euro za godzinę lub 12 euro za cały dzień. W miesiącach zimowych parkingi są gratis.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *