Hiszpania,  Lanzarote,  Park Narodowy Timanfaya

Timanfaya czyli Góry Ognia na Lanzarote

Być na Lanzarote i nie wejść na wulkan to tak jak by w Paryżu nie wjechać na wieżę Eiffla.

Niestety ten najbardziej spektakularny obszar na Lanzarote czyli Park Narodowy Timanfaya ( Montañas del Fuego czyli Góry Ognia ) znajduje się pod ścisłą ochroną. Na jego teren można wjechać tylko i wyłącznie wycieczkowym autokarem, z którego się nie wysiada a widoki podziwiamy przez szybę. Nie jest to forma zwiedzania, którą lubię ale dla bezpieczeństwa rezerwatu niestety konieczna. Tak czy inaczej warto nawet „przez szybkę” zobaczyć ten niesamowity, postapokaliptyczny, księżycowo-marsjański krajobraz.

Symbolem Gór Ognia jest nie kto inny jak Diabeł z Timanfaya. 1 września 1730 diaboł ten wystawił rogi i zaczął ziać ogniem. Cała południowo-zachodnia część wyspy zaczęła płynąć ognistą lawą, wybuchały coraz to nowe wulkany. Z powierzchni ziemi zniknęło 11 wsi, jako pierwsza Chimanfaya na której cześć nazwano powstały rezerwat. Erupcje trwały nieustannie przez sześć długich lat. W 1824 powtórzyła się jeszcze jedna i jak do tej pory ostatnia. W 1968 roku obszar objeto ochroną i nadano mu oficjalny status parku narodowego. Cały rezerwat rozciaga się na terenie o powierzchni 50 km², na nim znajduje się 25 kraterów, które to można podziwiać właśnie z autokaru.

Częścią dostępną dla turystów, do której można dojechać autem jest krater wulkanu Isolte de Hilario, przy którym mieści się parking i restauracja El Diablo. Tam można przesiąść się do autobusów. Przy wjeździe na teren parku płaci się wstęp, w którym jest wliczona wycieczka autobusem. Dorośli 10 euro, dzieci 5 euro.

Tam też na własne oczy możemy zobaczyć, że wulkan jest nadal gorący. Temperatura gruntu już tylko 1 metr pod ziemią wynosi 100 stopni celsjusza. Rzucona do niewielkiej dziury w ziemi kupka siana w mig się zapala. Głebiej jest jeszcze goręcej bo jakieś 600 stopni. Woda wlana do dziury wystrzeliwuje po chwili gejzerem pary, a na ruszcie w restauracji, który również mieści się nad taka dziurą w ziemi , pieką się kurczaki 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *