• Ciasteczka,  Holandia,  Inne,  Kuchnia regionalna

    Oliebollen czyli Nowy Rok po holendersku ;)

    Rok 2020 powitałam tradycyjnie objadając się pączkami, czyli holenderskimi oliebollen. Dlaczego pączki ? A co by ten przyszły rok był obfity i tłuściutki jak przysłowiowy „pączek w maśle” 😉 Oliebollen były w Holandii już w czasach gdy Holendrzy byli jeszcze Germanami. Wtedy nie były to jeszcze piękne, okrągłe pączusie ponieważ panował deficyt na olej 😉Zamiast więc okrąglutkich pączków smażyło się placki na oleju tzw. oliekoek, coś jak nasze racuchy. Placki te z końcem grudnia składano w ofierze złowrogiej germańskiej bogini o imieniu  Perchta, która to według ówczesnych wierzeń rozpłatywała swym mieczem brzuch napotkanego na swej drodze nieboraka. Krótko mówiąc wierzono, że gdy taki oto nieborak naje się do syta tłustych placków to uratuje mu to życie.…